Trzech guru, czterdzieści osiem pytań. R. Alexander Medin. Część II.
Kalendarium Wydarzeń
Bądź w kontakcie
Wyszukiwarka Wydarzeń

Organizujesz wydarzenie?
 Dodaj je do naszego kalendarza!

Informacje Specjalne

pokaż wszystkie

Informacje

Organizujesz wydarzenie?
 Dodaj je do naszego kalendarza!

pokaż wszystkie

Partnerskie szkoły jogi

Trzech guru, czterdzieści osiem pytań. R. Alexander Medin. Część II.

piątek, 7 września 2012

R. Alexander Medin

Trzech wielkich nauczycieli B.K.S. Iyengar, P.Jois, T.K.V. Desikachar, uczniowie jednego Mistrza: Sri Tirumalai Krishnamacharya. Trzy różne osobowości , trzy różne style nauczania, trzy różne podejścia. R.Alexander Medin zaproponował Mistrzom Jogi rozmowę według jednego scenariusza wywiadu. Zestawione odpowiedzi pokazują, że joga jest jedna choć wiele ma ścieżek . W tej części wypowiadają się o współczesnej jodze i o nauczaniu.

JOGA DZISIAJ

19. Czy ludzie zachodu mogą kiedykolwiek oddać sprawiedliwość wielkiej tradycji jogi?

Desikachar: Sądzę, że są pewne straty, ale jestem bardzo zbudowany oddaniem ludzi Zachodu, a także uwagą i troską niektórych ludzi. Wiem, że joga stała się biznesem i przelicza się ją na pieniądze. Ma to miejsce nawet w Indiach. Niezależnie od tego, jest tam paru prawdziwych nauczycieli. A dla mnie, jako Hindusa, Zachód stanowi model działania, w który bardzo wierzę. Wiatr wieje tu z Zachodu i bardzo się z tego cieszę, bo spośród najlepszych ludzi, jakich kiedykolwiek spotkałem, wielu pochodziło z Zachodu. Mam również nadzieję, że mistrzowie jogi na Wschodzie i Zachodzie, niezależnie od praktykowanej formy jogi, mogą ją odmienić. Nie powinni to być tylko Hindusi. Duch jogi mówi sam za siebie. Możemy teraz obserwować to na polu uzdrawiania. Co jest tak fantastyczne, tak ważne, to fakt, że ludzie otwierają się na zdrowotne korzyści z jogi. W dzisiejszych czasach do naszego centrum przychodzą nawet lekarze medycyny. Ale joga to również relacja międzyludzka, nie ruch masowy. Jest to kontakt między indywidualnymi ludźmi a nie komercjalizacja. To, co się dzieje na Zachodzie, to niestety szerokie generalizacje i uczenie informacyjne, a tylko w niewielkim stopniu bezpośredni kontakt. A uczniowie naprawdę muszą znać wartość osobistej relacji.

Iyengar: Bardzo ciekawie było obserwować to, że kiedy joga po raz pierwszy dotarła na Zachód, nikt o niej nie wiedział i nie budziła żadnego szacunku. A potem stopniowo zacząłem pokazy, świadomość zaczęła rosnąć. Dałem ponad 10 tysięcy pokazów, trzygodzinnych - możecie spytać ludzi! Ten styl osobistego pokazywania, który opracowałem, budził w ludziach zainteresowanie. I to nie kwestie duchowe - nie mówienie, że robiąc tak czy tak, osiągną określone korzyści - nie, to moje bezpośrednie pokazy przyciągnęły ludzi. A teraz, pięćdziesiąt lat jogi na Zachodzie spowodowały, że joga rozrosła się i rozwinęła. Ale to ja przekazałem jogę masom. Nigdy tego nie ukrywałem. Tak, uczyłem sławnych ludzi, Yehudiego Menuhina i Krishnamurtiego, ale nauczywszy ich, zrozumiałem, że każdy potrzebuje jogi, niezależnie od pochodzenia.
Są pewne ludzkie wartości w zwykłych ludziach, które nie wymagają bycia filozofem ani kimś wybitnym, by człowiek mógł rozwinąć swój potencjał. Tak więc ja przyniosłem ludziom jogę i teraz ziarno, które zasiałem, daje owoce i mnoży się. Joga żyje. Może iść dalej przez wieki. Ale nie sądzę, że temat jogi jest czymś, co należy do mnie. Jest to coś, co nadal żyje w poszczególnych ludziach. Tak, było wielu mahariszi i wielkich ludzi w przeszłości, ale joga, do której teraz dochodzimy, jest tym, co mamy i tym, co w nas żyje.

Pattabhi Jois: Joga jest bardzo dobra, jeżeli jest nauczana we właściwy sposób. Niestety wielu ludzi Zachodu więcej myśli o zarabianiu pieniędzy, niż o nauczaniu właściwą metodą. Nie wiem, jak może to być korzystne dla ludzi. Kiedy joga służy tylko biznesowi, jest bezużyteczna. Ludzie oferują piętnastodniowe kursy, nawet tygodniowe kursy na nauczyciela jogi (śmiech). Nie mam pojęcia, jak to może być dobre dla jogi.

20. Co zachodni świat wniósł do jogi?

Desikachar: Jestem niezwykle wdzięczny Zachodowi. Przypomniał nam, Hindusom, o naszym wspaniałym dziedzictwie.

Iyengar: Każdy zachodni nauczyciel jogi, który naucza szczerze i jest odpowiednio wyszkolony przez wykwalifikowanego mistrza wnosi coś dobrego do świata jogi.

Pattabhi Jois: Nikt nie może nic wnieść do jogi, ale joga może przynieść coś dobrego każdemu.

21. Jak Zachodnia mentalność różni się od Hinduskiej?

Desikachar: To, co lubię w ludziach Zachodu, to ich wątpiące umysły. W Indiach ludzie nigdy nie pytają, dlaczego powinni zrobić to lub tamto, postępują zgodnie ze ślepą wiarą. Nie poddają niczego w wątpliwość - dlaczego mi to mówisz?, dlaczego powinienem to zrobić? - nigdy nie zadają takich pytań.
Ja zadawałem pytania mojemu ojcu i był bardzo szczęśliwy, gdy to robiłem.
Zadawanie pytań jest ważne, gdyż jest kluczem do osobistego odkrywania prawdy. Szczerość i miłość oczywiście również muszą mieć swoje miejsce. Dzisiaj młodsi ludzie łatwiej poddają w wątpliwość, ale kiedyś to było tabu. Ludzie mówią Guruji, jest to jak slogan, który traktujemy z wielką estymą. Ale sądzę, że ludzie zabili Guruji fałszywą pompatycznością. Iyengar: Istnieje kilka różnic pomiędzy ludźmi Zachodu i Hindusami na płaszczyźnie mentalnej. Mieszkańcy Zachodu starają się rozwiązywać swoje problemy emocjonalne metodami intelektualnymi, ale te problemy można rozwiązać tylko sposobami emocjonalnymi, nie logicznymi. Zachód wypracował swój system logiki, a Hindusi wypracowali swój system myślenia.
Kiedy wymiesza się logika z myśleniem, ludzkość będzie mogła się rozwijać. Na zachodzie widzimy wzrost pionowy, a w Indiach wzrost poziomy, kiedy jednak inteligencja pionowa i pozioma będzie w stanie współpracować, wtedy, według mnie, w pełni zrealizuje się potencjał ludzkiego rozwoju.

Pattabhi Jois: Hindusi są przyzwyczajeni do tego, by podążać za tradycją, by mieć wiarę w system, oraz wierzyć w mokszę - wyzwolenie. Dla ludzi Zachodu jednak moksza nie jest specjalnie ważna. Praktykują jogę głównie ze względu na zdrowie, co jest w porządku. Ale żeby w pełni zrozumieć dziedzictwo Indii, należy również rozumieć ich starożytne tradycje, które stały się źródłem naszej tradycji duchowej. Niektórzy ludzie z Zachodu nie zauważają tej wielkiej spuścizny i nie mają pojęcia, jakie są korzenie jogi.

22. Czy istnieje zagrożenie, że tradycja jogi zostanie rozmyta?

Desikachar: Już jest rozmywana. Mój ojciec studiował u Ramamohana Brahmachari przez osiem i pół roku. Był bardzo oddany nauce i codziennie, blisko pracował z nauczycielem. Ja również odwiedziłem Muktinath w Nepalu - poświęcenia, które ponoszą tam ludzie, żeby choćby wstać rano w zimnie, są niewiarygodne. Dla zwykłego człowieka jest to oczywiście trudne, by wstać wcześnie rano i oddawać się doskonaleniu jogi, ale to wszystko zależy od oddania i intencji umysłu. Element fizyczny to tylko jeden z aspektów.
Jogi nie powinno uczyć się poprzez wykonywanie pozycji. Jeżeli koncentrujesz się na wykonywaniu pozycji, rozmywasz jogę, lecz jeśli idziesz drogą pytań duchowych, pozostaje mocna.

Iyengar: Rozmycie jest oczywiście zagrożeniem. Ale rozmycie każdego tematu jest śmiercią dla tego tematu, lecz nie dla ludzkości. Proszę zauważyć różnicę. Jeżeli jakakolwiek sztuka umiera, co dobrego z tego wynika dla ludzkości? Joga żyje w ludzkości. Tak długo jak istnieją niezmożeni studenci, jestem pewien, że piękno jogi przetrwa.

Pattabhi Jois: Tak, jeżeli ludzie nie docenią i nie zaopiekują się wielkimi naukami, które nam przekazano.

23. Niektórzy mówią o jodze fizycznej, jodze duchowej. Czy jest między nimi różnica?

Desikachar: Joga to relacja. Nie chodzi o to, że ciało jest nieważne - ciało jest bardzo ważne; stanowi świątynię - ale przemiana w ciele nie może nastąpić bez dobrej relacji z umysłem. Cokolwiek staje się z ciałem, wpływa na umysł, a cokolwiek dzieje się z umysłem, ma wpływ na ciało. A wszystko, co dzieje się z ciałem emocjonalnym również wpływa na umysł. Lecz esencja jogi często nie jest nauczana przez ciało. To co jest najważniejsze, musi być nauczane przez ducha jogi, a tego ludzie nie rozumieją.

Iyengar: Przeczytaj moje książki i posłuchaj CD. Asany nie mają na celu wyrobienia sprawności fizycznej, lecz opanowanie żywiołów, energii itd. A zatem: jak zrównoważyć energię w ciele, jak kontrolować pięć żywiołów jak zbalansować różne aspekty umysłu bez całkowitego wymieszania ich i jak być w stanie zaobserwować różnicę między guna (cechami) oraz jak doświadczyć tego, co się za nimi kryje, działając w świecie ludzi - po to są asany. Proces jest powolny i mozolny, ale cierpliwe studiowanie ułatwia wzrost świadomości.

Pattabhi Jois: Joga to jedność. Bóg jest jednością. Joga oznacza sambandaha, czyli atma manah samyogah, albo znać Boga w sobie. Ale stosowanie jej tylko do praktyki fizycznej jest bez sensu, bez pożytku - tylko mnóstwo potu, wysiłku, głośnego oddychania po nic. Aspekt duchowy, który jest poza fizycznością, stanowi cel jogi. Kiedy system nerwowy się oczyszcza, a twój umysł odpoczywa w atman (Jaźni), wtedy możesz doświadczyć prawdziwej wielkości jogi.

24. Dlaczego joga jest taka korzystna dla ludzkości?

Desikachar: Rozpocząłem praktykę jogi, ponieważ mój ojciec pomógł Hindusce, która praktycznie nie mogła spać przez trzydzieści lat i zobaczyłem efekty. Potem pomyślałem, że muszę się tego od niego nauczyć i dopiero wtedy zacząłem zauważać, w jaki sposób joga naprawdę pomaga ludziom.
Joga nie jest dla każdego, ale w przypadku tych, którzy jej doświadczą i których ona dotknie, życie się zmienia. Mogą połączyć się z duchem poza własnym jestestwem, który wynosi ich ponad wiele trudności. Nie będę twierdził, że każda asana ratuje ludzi. Nie powiem, że stanie na głowie jest dobre dla każdego, ale wewnętrzny duch, którego budzi joga, jest korzystny.
Do tego odnosi się Patanjali. Wielu ludzi straciło wewnętrzne poczucie wiary w siebie, swoją siłę, a joga pomaga to wydobyć z powrotem, co ponownie daje im siłę. Przebudzenie tej wewnętrznej pewności siebie jest właśnie tym, co czyni jogę korzystną dla ludzkości. Jest to nasza wewnętrzna siła, która pomaga nam przetrwać trudności i prowadzi nas zwycięsko przez różne wyzwania. Jest to również ta sama siła, która pomaga nam lepiej przeżyć życie. Jest to siła, którą Patanjali nazwał chiti-shakti. Iyengar: Joga opiera się na samokrytyce. Tylko jogin może krytykować sam siebie.
Muzyk, fizjolog czy inny naukowiec stosuje krytykę wobec swojej dziedziny, natomiast tylko praktykujący może zmierzyć się z Jaźnią poprzez własną praktykę. Poprzez obserwację siebie i samokrytykę jogin rozwija swoją inteligencję i uczy się rozróżniać to, co jest rzeczywiste, od tego, co nie jest. A Jaźń rozwija się w nim, zaczyna rozumieć. Jaźń zaczyna go rozświetlać i przenikać wszystkie jego działania. Oto dlaczego joga jest korzystna dla ludzkości - ponieważ praktykujący ją mogą zacząć rozumieć Jaźń. Jest to rozwój od prymitywnego do subtelnego, ale zawsze zaczynamy od prymitywnego - taki jest nasz punkt wyjścia. Cóż lepszego można zrobić w życiu, niż swoją własną Jaźń?

Pattabhi Jois: Joga jest dobra dla człowieka ponieważ poprawia stan fizycznego ciała, systemu nerwowego, umysłu, intelektu - jak zatem mogłaby nie być dobra?

25. Jakie są Wasze prywatne poglądy na temat wszystkich nowych szkół, obecnych we współczesnym, Zachodnim świecie?

Desikachar: Mój pogląd jest taki, że jeśli ludzie mogą na czymś skorzystać, to bardzo dobrze!

Iyengar: Jestem joginem. Nie będę mówił nic o innych szkołach. Mogę jedynie odnieść się do Mahabharaty, która mówi nam o dwóch ludziach, zwanych Dharmaraja i Duryodhana. Dharmaraja był prawym człowiekiem, a Duryodhana był okrutnikiem, ale obydwaj byli obecni. Jeżeli zatem i dobro, i zło jest obecne, co mam odpowiedzieć? Jak mogę powiedzieć, co jest dobre, a co złe? Ludzie znajdą to, czego szukają.

Pattabhi Jois: Niech sobie istnieją inne formy jogi. Ja uczę tylko astanga-jogi, która jest rzeczywista. Wiem, że jest rzeczywista i że wszyscy praktykujący ją prawidłowo również to zrozumieją. Esencją jogi jest osiągnięcie jedności z Bogiem. Ego musi zostać zrozumiane, przemyślane i uwolnione. Jeżeli tylko starasz się pielęgnować ego, stracisz najwspanialszy owoc jogi.

26. Czy bogacenie się na jodze jest w porządku? Czy joga jako biznes jest do przyjęcia?

Desikachar: Cóż, tak się dzieje ze wszystkim. Jesteśmy ludźmi i mamy określone ułomności. Musimy je zaakceptować.

Iyengar: Bogacenie się na jodze oznacza komercjalizację jogi, a to nie jest dobre. Taka jest jednak mentalność ludzka.
Świat jest taki: Jak mogę stać się sławny? Jak mogę stać się bogaty?. I niestety niektórzy ludzie zawsze będą wyzyskiwać innych. Weźmy na przykład te narzędzia, które ja opracowałem. Ile jest na świecie szkół, które sprzedają te instrumenty? Każdy ich używa, choć ja nic z tego nie mam. Ale nie przeszkadza mi to. Po prostu jestem szczęśliwy, bo miliony ludzi korzysta z zalet jogi. Bez tych narzędzi niektórzy nie byliby w stanie zupełnie praktykować, tak więc one pomagają im w tej podróży. Pattabhi Jois: Taki jest sposób działania ludzi Zachodu. Zawsze myślą o tym, żeby więcej zarobić. Niestety nie jest dobrze, gdy celem jogi są pieniądze, a nie Bóg. W prawdziwej jodze nie chodzi o pieniądze. Kiedy przyjdzie do ciebie joga, ciesz się.
Ludzie zadają mi tyle pytań: Guruji, co powinienem z tym zrobić? Jak powinienem to zrobić? Ja odpowiadam: Niech twoja myśl nie wędruje w inne miejsca. Myśl tylko o Bogu, a potem praktykuj jogę. Zostaw sprawy swojemu biegowi. Jeżeli chcesz skorzystać, myśl tylko o Bogu, poświęć wszystkie swoje działania Bogu i wtedy wszystko, co napotkasz na swojej drodze będzie darem - Jego darem dla Ciebie.

O NAUCZANIU

27. Jakie są cechy dobrego jogina?

Desikachar: Dla mnie przykładem jest mój ojciec.

Iyengar: Jak możesz zadawać takie pytanie? Powiem ci jednym zdaniem: Szaleniec mówi głośno, my mówimy wewnętrznie, a mądry jogin nie mówi wcale. Mądry jogin milczy.

Pattabhi Jois: Oddanie jodze i wytrwała wiara w jogę. Oraz oddanie ciężkiej pracy, ciągłemu myśleniu o jodze i koncentracji na niej.

28. Jakie są cechy dobrego nauczyciela jogi?

Desikachar: Dobry nauczyciel jogi musi świecić przykładem, a nie być showmanem. Chodzi o to, że to nie siła czy piękno wykonywanych asan stanowi o byciu dobrym nauczycielu , lecz to, jakim jest się człowiekiem.

Iyengar: Dobry nauczyciel to taki, który schodzi na poziom ludzi i buduje ich. Rozumie, w którym punkcie są, jaka jest ich sytuacja. To jest prawidłowe podejście dobrego nauczyciela. Nie żądać szacunku, tylko zasłużyć na niego.

Pattabhi Jois: Po pierwsze trzeba nauczyć się prawidłowej praktyki, musisz dobrze znać jogę, zanim sam zaczniesz uczyć. Jeśli myślisz "chcę zostać nauczycielem" zanim masz o niej gruntowną wiedzę, to niedobrze. Musisz uczyć się przez bardzo wiele lat. Ważne jest, by mieć dobrego nauczyciela, który będzie cię prowadził, a kiedy stwierdzi, że jesteś gotów, możesz zacząć nauczać.

29. Jakie są kryteria bycia dobrym nauczycielem jogi?

Desikachar: Wiara w Boga. Opowiem ci o Sri Dharanie, moim koledze. Pracował jako dyrektor w banku. Nie chciał jednak kontynuować swojej kariery i kiedy zrezygnował z pracy, przyszedł do mnie i zaoferował mi swoje usługi. Dołączył do naszej organizacji jako nowy szef, ale nie chciał żadnych pieniędzy. Mógł zbić fortunę na stanowisku kierowniczym w banku, ale wolał pracować tutaj, w służbie jogi. To się nazywa oddanie i uważam, że to jest właśnie cecha świetnego nauczyciela.

Iyengar: Trzeba pracować naprawdę ciężko i wykazywać się szczerością, uczciwością i prawością. Obowiązkiem istot ludzkich jest działać w prawy sposób i, jak pisze Patanjali, rozwijać w sobie zalety przyjazności, współczucia, zadowolenia i nieskończonej miłości. Kiedy przyswoimy te cztery zalety, możemy zaczynać oceniać kryteria bycia dobrym nauczycielem.

Pattabhi Jois: Jak mówiłem, bądź pilnym studentem przez wiele lat, zanim nawet będziesz mógł zacząć myśleć o nauczaniu.

30. Czy w jodze jest jakiś element, którego nauczyciel nigdy nie będzie w stanie przekazać?

Desikachar: Tak. Dlatego Sutry Jogi mówią, że nauczyciel jogi jest jak rolnik. Nie jest nasieniem ani glebą, ani wodą, a jedynie tym, który uprawia ziemię, by umożliwić wzrost tego, co już w niej jest. Rolnik może nawodnić pole, ale to, co się dzieje dalej, zależy od nasiona. Jest to mieszanka uprawy ziemi, nawadniania pola i przygotowania gleby. Podobnie osoba może ciężko pracować, starając się uczyć prawidłowo różnych elementów jogi, ale los studenta jest w rękach Boga. Można jedynie wspomagać ten proces.

Iyengar: Kiedy osiągnie się realizację, kończy się nauczanie. Kiedy poszukujący staje się wiedzącym, nauka dobiega kresu. To jest najważniejszy element nauczania. Dopóki istnieje różnica pomiędzy guru a uczniem, nauczanie jest potrzebne. Kiedy jednak ta różnica zanika, stają się oni jednym. Zatem najlepszy nauczyciel uczy studenta, jak osiągnąć poziom realizacji, który sam osiągnął.

Pattabhi Jois: Tylko twój guru może naprawdę cię prowadzić - tylko ktoś, kto badał ścieżkę przed tobą i jest świadom wszystkich niebezpieczeństw może cię naprawdę prowadzić. Bardzo ważne jest również błogosławieństwo guru. Bez tego błogosławieństwa nie możesz osiągać postępów jako uczeń. A tym błogosławieństwem jest słuchanie guru, uczenie się prawidłowej metody oraz wiara w niego - by podążać za nim i być przez niego prowadzonym. To błogosławieństwo nie może być wyjaśnione. Może być jedynie doświadczone z energią i siłą, która wypłynie z wnętrza ciebie, Ta wewnętrzna siła spowoduje, że będziesz pewniejszy, bezpieczniejszy i silniejszy.

31. Co jest unikalne w Twoim stylu jogi?

Desikachar: To nie jest styl. To nie jest metoda. To nie jest vini-joga. Nigdy nie stosujemy tego terminu. Ci, którzy to robią, robią to dla celów biznesowych. Mówię ludziom, żeby stosując termin vini-joga nie firmowali tego moim nazwiskiem. Tak więc ci, którzy tutaj przychodzą, robią to po to, by zobaczyć się ze mną, a nie praktykować vini-jogę.

Iyengar: Niech odpowiedzą na to moi studenci. Oni mnie widzą.

Pattabhi Jois: Elementem wyróżniającym praktykę Ashtanga-jogi jest tak zwana vinyasa, która polega na połączeniu ruchu z oddechem. Każda pozycja jest związana z określoną sekwencją oddechów występujących przed i po niej. To utrzymuje otwarty przepływ energii przez kręgosłup. Chroni również przed kontuzją i zapobiega stagnacji energii w ciele. Vinyasa oczyszcza ciało, system nerwowy oraz pielęgnuje prawidłowe pole energetyczne ciała. Wierzymy, że jest to kluczowe dla jogi i że daje ludziom bezpośrednie wewnętrzne doświadczenie ich potencjału. Efektem vinyas’y jest poczucie energii przepływającej przez kręgosłup. Ale nic nie przychodzi natychmiast. Należy praktykować ten system przez wiele lat - co najmniej pięć do dziesięciu - by zacząć odczuwać te głębokie chociaż subtelne zmiany w ciele.

32. Czy Twoje metody nauczania zmieniały się przez lata? Czy koncentrujesz się teraz na innych rzeczach, niż kiedy zaczynałeś?

Desikachar: To, czego nauczyłem się od mojego ojca, to żeby siąść na podłodze i wyrecytować kilka modlitw - i nadal uczę tego ludzi. Wiesz, mój kraj zmienia się bardzo szybko. Musimy dostosować się do kontekstu i warunków, w których żyjemy i musimy zdawać sobie sprawę z tego, co się dzieje. Ważną cechą jogi jest viveka, czyli umiejętność oceny. Aby wiedzieć, jak wygląda dzień dzisiejszy, jak wyglądało wczoraj, nie możesz polegać wyłącznie na pamięci i karmie. Musisz rozwinąć umiejętność oceny tego, co jest.

Pattabhi Jois: Nie, nie zmieniły się. Przez cały czas są takie same. Nasza metoda od samego początku była taka, że pozycja musi zostać dopracowana, zanim będzie można przejść do trudniejszych. Każda kolejna pozycja w sposób progresywny podnosi poziom energii i otwiera ciało.

33. Jaki jest najlepszy sposób pomagania ludziom? Czy traktujesz wszystkich tak samo?

Desikachar: Jeżeli ktoś mnie poprosi, wtedy pomogę. Ale jeżeli ktoś mi nie pozwala, to jak mogę mu pomóc? Jak mogę wypełnić wodą szklankę, która jest już pełna?

Pattabhi Jois: Ćwiczenie! I uświadamianie ludziom yamy (pierwsza gałąź astanga-jogi) i niyamy (druga gałąź astanga-jogi), uczenie ich, jak kontrolować ciało - to są najlepsze sposoby. Kiedy ludzie są świadomi, kontrola zmysłów staje się prostsza. Jednak przede wszystkim yama i niyama są najlepszymi sposobami dla każdego, kto jest zainteresowany praktyką jogi.

34. Jaki jest najbardziej satysfakcjonujący aspekt Twojej pracy?

Desikachar: Z wykształcenia jestem inżynierem. Kiedy pracowałem w zawodzie, spotykałem ludzi w środowisku pracy. Teraz jednak, kiedy jestem nauczycielem jogi, spotykam ludzi w wymiarze ludzkim. Spotykam się z różnymi ludźmi - biednymi, ważnymi, chorymi i wypracowałem bliskie, przyjazne relacje z nimi. To jest najbardziej satysfakcjonujący element mojej pracy.

Pattabhi Jois: Obserwowanie rozwoju i postępów uczniów, a także doświadczanie miłości i wdzięczności, kiedy przyjeżdżają tutaj do Mysore rok po roku. Tak wielu studentów przyjeżdża do nas z całego świata, by uczyć się od nas. Niektórzy pracują na pełen etat i mają tylko cztery tygodnie wolnego w roku, a decydują się poświęcić ten czas, by przyjechać tutaj i ćwiczyć z nami. Obserwowanie tego oddania i szczęścia w ludziach - to jest największa nagroda.

35) Jak wygląda obecnie Twoja praktyka własna?

Desikachar: Proszę o następne pytanie.

Iyengar: Nie będę się chełpił. Każdy powie ci, że wciąż praktykuję, wykonuję sadhana [praktyka medytacyjna] i pozycje. Wykonuję wszystkie pozycje, które znasz ze Światła jogi i robię to codziennie.

Pattabhi Jois: Nadal praktykuję pranajamę i recytuję Wedy przez półtorej do dwóch godzin dziennie.

Autor: R. Alexander Medin
opracowanie: Deirdre Summerbell
Tłumaczenie: Janek Kłoczko i Łukasz Przywóski

Artykuł pochodzi z magazynu Namarupa (nr 3), PDF

Polski przekład artykułu pochodzi z największego w Polsce portalu internetowego poświęconego praktyce, tradycji i historii asztangajogi. Adres portalu: www.ashtangayoga.pl

TKV Desikachar, syn i uczeń T Krishnamacharya., Miał przywilej życia i studiowania z T Krishnamacharya od 1960 aż do jego śmierci w 1989 r.
Od ponad 50 lat TKV Desikachar uczy jogi i tego, co istotne dla ludzi ze wszystkich dziedzina życia. Jego metoda nauczania opiera się na podstawowej zasadzie, że joga zawsze musi być dostosowana do indywidualnych potrzeb, zmieniających się w celu uzyskania maksymalnych korzyści terapeutycznych. Oprócz trzech dekad treningu jogi, które otrzymał od ojca, TKV Desikachar posiada dyplom w dziedzinie inżynierii budowlanej. Jest jednym z największych na świecie nauczycieli jogi i renomowanej szkoły specjalizującej się w terapii jogą Krishnamacharya Yoga Mandiram.

Bellur Krishnamachar Sundararaja Iyengar urodził się 14 grudnia 1918 r. we wsi Bellur w stanie Karnataka na południu Indii. Jego szwagrem był Śriman T. Krishnamachar, utytułowany znawca sanskrytu i wielu dziedzin filozofii indyjskiej oraz mistrz jogi. Metoda opracowana przez Iyengara charakteryzuje się niespotykaną nigdzie indziej, ogromną precyzją ruchu. Nie ćwiczy się tak, jak pozwala ciało, gdyż byłaby to droga pogłębiania istniejących ograniczeń i nieprawidłowości, ale każda część ciała musi wykonać ściśle określoną pracę. W praktyce asan (jest ich ponad 200) trzeba stale wybiegać poza to, co wydaje się szczytem możliwości. W ten sposób można osiągnąć szybkie rezultaty. Ważną częścią metody Iyengara jest joga terapeutyczna, która zajmuje się wszelkimi typami chorób. Jest on również wynalazcą przyrządów wspomagających ćwiczenia - specjalnie zaprojektowanych ławek, krzeseł, wałków, lin itp. W systemie Iyengara istnieją również pozycje relaksowe, jak też pranajamy wykonywane w stanie całkowitego odprężenia oraz medytacja, która jest efektem prawidłowego ćwiczenia asan i ćwiczeń oddechowych. W 1975 roku Iyengar otworzył Ramamani Iyengar Memorial Yoga Institute w Pune, gdzie obecnie uczą jego dzieci: Geeta i Prashant.
B.K.S. Iyengar jest autorem klasycznych podręczników do nauki asan i pranajam: Światło jogi, Pranajama, zbioru osobistych uwag Drzewo jogi, autobiografii Joga światłem życia, a ponadto tłumaczenia i komentarza do Yoga-sutr Patanjalego a także albumu o jodze pojmowanej jako sztuka (The Art of Yoga) i licznych artykułów.

Sri Krishna Pattabhi Jois urodził się w 26 lipca 1915, w Kowshika, w pobliżu Hassan. Jego ojciec był kapłanem i astrologiem. Od najmłodszych lat Pattabhi Jois był nauczany sanskrytu, wiedzy z ksiąg wedyjskich i rytuałów hinduskich.
W wieku 12 lat (w 1927r) był na pokazie demonstracji asan w wykonaniu Sri T. Krishnama-charya. Zachwycił się i już następnego dnia stał się jego uczniem. Przez 2 lata praktykował z Krishnamacharya codziennie. Następnie wyjechał do Mysore, aby nadal praktykować i uczyć się w Sanskryt College Maharaja w Mysore.
W 1930 roku pojechał na pokaz jogi, który wykonywał Krischnamacharya. Ponownie zaczął studiować u swojego pierwszego nauczyciela. W tym czasie Krichnamacharia pomógł dojść do zdrowia Maharadży Krishna Rajendra Wodeyar. Ten, z wdzięczności zbudował dla niego szkołę, którą finansował. W szkole tej uczyl się miedzy innymi Pattabhi Jois i B.K.S Iyengar. Szkoła nie istniała długo. W połowie lat 40, po śmierci Kriszna Rajendara Wodeyar, następny maharadża odmówił łożenia na jogę. Krichnamacharia wyjechał więc do Madrasu, gdzie dożył swoich dni.
W 1937 r Pattabhi Jois zaczął uczyć jogi na uczelni, którą kilka lat wcześniej ukończył, w Sanskryt College Maharaj. Wykładał tam przez wiele lat, do emerytury w 1973 r. W 1956 przyznano mu tytuł profesora.
W 1937 r w wstąpił w związek małżeński z Savitramma. Mieli troje dzieci: Manju, Ramesh i Saraswati. Saraswati jest matką Sharath, urodzonego w 1971 roku, który jest teraz dyrektorem ich szkoły w Mysore.
W 1948 r. założył w Ashtanga Yoga Research Institute w ich nowym domu w Lakshmipuram.
W 1958 r zaczął pisanie książki Joga mala, która została po raz pierwszy opublikowana w Indiach w 1962 r, czyli kilka lat przed "Światłem Jogi" BKS Iyengara, jednak dla zachodniego czytelnika pozostała nieznana aż do 1997r., kiedy to została przetłumaczona na język angielski. W Polsce ukazała się w 2007 roku wydana przez wydawnictwo Virya Sławomira Bubicza.
W książce tej zawarł filozofię i opisał metodykę techniki Ashtanga Yoga. Metoda jest modyfikacją metodyki, której uczył Krichnamacharia. Asany pogrupowane według stopnia trudności od pierwszej do czwartej zmodyfikował do sześciu serii.
W 1975 roku Patthabi Jois po raz pierwszy wyjechał do Stanów Zjednoczonych, by uczyć jogi. Przez następne lata podróżował po całym świecie, aby uczyć. Ostatni raz wyjechał w 2006 roku, cały czas przekazując wiedzę, jaką nabył 80 lat wcześniej.
Zmarł 18 maja 2009 o godzinie 14:30 czasu lokalnego

opracowanie biogramów: Justyna Moćko

A

Wyszukiwarka Wydarzeń

Organizujesz wydarzenie?
 Dodaj je do naszego kalendarza!

Ludzie Jogi
Polecamy
JOGA SKLEP - Akcesoria do Jogi